Forex


Dominującym przekonaniem inwestorów na przełomie roku jest sprzedaż dolara do wszystkiego: głównych walut, rynków wschodzących i surowców. W tym tygodniu tendencja ta wyhamowała, gdyż nigdy nie można wykluczyć ryzyka, że raport z rynku pracy USA obróci warunki rynkowe do góry nogami. Podobna (choć w mniejszej skali) logika tyczy się EUR w oczekiwaniu na szacunki inflacji z Eurolandu. Reszta będzie tylko tłem.

Silny ISM dla przemysłu i mocne ADP wskazują, że koniunktura gospodarcza w USA ma się dobrze, co powinno się przekładać na dalsze zwiększanie liczby pracujących. Jednakże dla interpretacji raportu NFP przez rynki wciąż ważniejsze jest, czy za nowymi miejscami pracy idzie presja na wzrost wynagrodzeń, który przebudzi inflację i da podstawy do dalszych podwyżek stóp procentowych Fed. Nawet jeśli dane nie mają bezpośredniego powiązania z raportem rządowym, oczekiwania przed dzisiejszą przeważają po pozytywnej stronie. Dla USD ważne będzie, czy dane o płacach wypadną powyżej prognoz (0,3 proc. m/m, 2,5 proc. r/r). Silniejsza dynamika płac będzie wspierać oczekiwania na kolejny ruch ze strony Fed w marcu, choć przy wysokim dyskoncie podwyżki (prawie 80 proc.) nie ma tu dużego pola do wzmocnienia USD. Ważniejsze będzie, czy dane o płacach rozgrzeją debatę o rozpędzaniu się inflacji, co wspomogłoby wzrost długoterminowych oczekiwań inflacyjnych? W tym kontekście warto będzie śledzić reakcję rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA. Wybicie ponad 2,50 proc. (obecnie 2,46 proc.) da istotny impuls do umocnienia USD głównie względem JPY, choć także może zainicjować korektę na AUD, NZD i CAD.

Zdecydowanie mniejsze mam przekonanie do triumfu dolara nad euro (zakładając, że dane będą bardzo dobre), biorąc pod uwagę generalnie pozytywne nastawienie inwestorów do EUR. W rezultacie korekta może być płytka i prędko wykorzystywania do odnowienia długich pozycji. Samo EUR dodatkowo będzie na świeczniku przy odczycie inflacji HICP z Eurolandu za grudzień. Konsensus oczekuje spowolnienia inflacji do 1,4 proc. r/r z 1,5 proc., ale inflacja bazowa ma wzmocnić się do 1 proc. z 0,9 proc. W ubiegłym tygodniu wyższy od konsensusu odczyt inflacji z Niemiec (1,6 proc. zamiast 1,4 proc.) zbudował oczekiwania na równie dobre dane dla całego bloku. Lepsze dane dodałyby argumentów tym, którzy oczekują, że finalna ścieżka odchodzenia EBC od ultra-luźnej polityki będzie szybsza, niż zostało to nakreślone w październiku. Zaangażowanie inwestorów w aprecjację euro w okresie okołoświątecznym nie było wysokie, więc za linią boczną czeka dużo graczy i dzisiejszy odczyt może posłużyć za wyznacznik kierunku na kolejne dni. Przy ryzyku w postaci NFP łatwiej może być o wzrosty EUR/JPY (globalny wzrost apetytu na ryzyko) i EUR/GBP (premia za Brexit).

Konrad Białas

Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

TMS

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej… Zgadzam się i akceptuję