Forex


W górę, w górę...

Dziś kluczowym wydarzeniem było wystąpienie Mario Draghiego o 14:30 – czyli podczas konferencji EBC. Oczywiście Bank nie zmienił stóp procentowych w Strefie Euro, nie zmodyfikował również kwoty programu QE i jego zasad.

Jaki był Draghi? A jaki chciał być? Owszem, był w jego deklaracjach jakiś akcent gołębi, bo np. odniósł się do kursu walutowego. A zatem – do trwającego cały czas procesu umacniania się euro. Odniósł się jednak skromnie, bez jakichkolwiek konkretów. Jeśli chciał w ten sposób obniżyć wartość wspólnej waluty, to zdecydowanie mu nie wyszło. Rynek bardziej wziął pod uwagę np. to, że podwyższono prognozy PKB Eurolandu na rok bieżący. W czerwcu oczekiwano dynamiki 1,9 proc. r/r, teraz było 2,2 proc. r/r. Draghi mówił o szerokim i zauważalnym ożywieniu gospodarczym – i to także gracze wzięli pod uwagę, mniej troszcząc się o zapewnienia dotyczące cierpliwości i utrzymania łagodnej polityki monetarnej. A takie frazy też przecież padły.

Ostatecznie doszliśmy to 1,2960, ale w ten sposób nie przebito szczytów wykreowanych 29 sierpnia. Na razie mamy ok. 1,2015. Daje to pewną szansę, dla niektórych – nadzieję, że utrzyma się trwający od kilkunastu dni konsolidacyjny zakres 1,1825 – 1,2070. Ciekawsze jest jednak to, jak rynek będzie reagował, gdy EBC faktycznie zacznie modyfikować program QE. Draghi zasugerował, że jesienią (czyżby 26 października?) powinno zostać coś ogłoszone w tym temacie. Tymczasem euro zarabia już od początku roku, od kiedy kurs pary był przy 1,04. Jak wiele z przyszłego zacieśnienia już wyceniono?

Na złotym

EUR/PLN lokuje się na 4,2520, acz w ciągu dnia podchodził niemal do 4,26. Wygląda to na potwierdzenie długoterminowej linii wzrostowej prowadzonej po dołkach z maja i lipca. Już wczorajsza świeca była wzrostowa, a przedwczorajsze chwilowe minima to w zasadzie 4,23. Oczywiście inną kwestią jest potencjalne przebicie 4,30 – co nie udało się w sierpniu.

Na dolarze dotknięto 3,5260, ale teraz jesteśmy ponad grosz wyżej – być może ów test był przedwczesny. Tym niemniej pękniecie tego obszaru byłoby naprawdę znaczące – jako rozbicie wsparcia uformowanego na podstawie dołków z roku 2015.

Tomasz Witczak

FMC Management

\FMCM"

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej… Zgadzam się i akceptuję