Forex


Uważamy, że druga podwyżka stopy procentowej z rzędu przez Bank Kanady (BoC) przyniosłaby zbędne zacieśnienie warunków kredytowych i zdławiła ożywienie lub zasugerowała obawy banku o przegrzanie gospodarki. Odroczenie podwyżki do października pozwala zapoznać się z dwoma dodatkowymi raportami o inflacji, poczekać na ruch Fed i rozwój negocjacji porozumienia NAFTA. Rynek wycenia podwyżkę w środę na 55 proc., więc bierność BoC stanowi negatywne ryzyko dla CAD.

Decyzja Banku Kanady zostanie opublikowana w środę 6 września o 16:00 polskiego czasu. Oczekujemy utrzymania stopy overnight na 0,75 proc. Decyzji będzie towarzyszyć jedynie komunikat bez konferencji prasowej.

Po imponującym odczycie dynamiki PKB za II kwartał (4,5 proc. w ujęciu zannualizowanym) rynek zaczął spekulować o drugiej podwyżce z rzędu Banku Kanady po pierwszym kroku w lipcu. Rynkowa wycena prawdopodobieństwa podwyżki skoczyła do 55 proc. z 25 proc. na początku ubiegłego tygodnia. W ankiecie Bloomberga już 5 z 26 ankietowanych ekonomistów dopuszcza ruch o 25 pb w tym tygodniu.

Ostatnim razem Bank Kanady zaznaczał, że uzależnia kształt polityki monetarnej od napływających danych gospodarczych. Oprócz silnego odczytu PKB, również na rynku pracy postępuje poprawa ze stopą bezrobocia na post-kryzysowych minimach (6,3 proc.). Korekta rynku nieruchomości (ważny punkt dla BoC) odbywa się niepokojącego wpływu na ceny. Jednakże brakującym elementem pozostaje słaba presja inflacyjna. Inflacja CPI w lipcu wyniosła 1,2 proc. r/r, czyli blisko dolnej bandy dla celu inflacyjnego 1-3 proc. Miary inflacji bazowej również pozostają poniżej 2 proc. Choć BoC trzyma się opinii, że słabość inflacji z ostatnich miesięcy jest przejściowa, ale zyskałby pewność dla swojej tezy po zapoznaniu się z większą ilością danych. W październiku BoC będzie miał do dyspozycji dwa odczyty CPI więcej.

Problemem z podwyżką w tym tygodniu jest specyfika wrześniowych posiedzeń, którym nie towarzyszy konferencja prasowa prezesa Poloza (konferencje są co drugie posiedzenie). BoC traci tym samym możliwość kontroli interpretacji swojego posunięcia. A pośpiech w postaci dwóch podwyżek z rzędu może zostać odczytany jako obawy banku o przegrzanie gospodarki i konieczność wyprzedzającego działania w obliczu ryzyk dla stabilności finansowej. Potencjalny szok może odbić się na warunkach kredytowych (w tym wywołać niepotrzebny rajd CAD), a także zdławić ożywienie gospodarcze i zahamować inflację. Pod tym kątem wstrzymanie decyzji do października z większym prawdopodobieństwem będzie odczytane jako zwykłe odwracanie luzowania z 2015 r. w odpowiedzi na szok naftowy.

Bierność BoC w tym tygodniu będzie ciosem w napompowane oczekiwana rynkowe, co powinno zainicjować sprzedaż CAD przynajmniej w krótkim terminie. Jastrzębie akcenty w komunikacie sugerujące ruch w październiku będą małym pocieszeniem, gdyż rynek wycenia podwyżkę do tego czasu na 95 proc. Jedyny powód, dla którego podwyżki w środę nie można całkowicie wykluczyć, jest fakt, że BoC w przeszłości miał skłonności do zaskakiwania.

Od czasu ożywienia spekulacji o podwyżce po danych o PKB, USD/CAD zanotował zjazd o 2 proc. z okolic 1,2650. Mając jednak na uwadze, że po drodze doszło do odreagowania słabości cen ropy naftowej (skutki huraganu Harvey) oraz rozczarowanie raportem NFP, potencjalne odreagowanie powinno zatrzymać się przed 1,2550. Podwyżka o 25 pb otworzyłaby nowe pokłady popytu na CAD z możliwym spadkiem aż do 1,22.

TMS

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej… Zgadzam się i akceptuję